"IGA ŚWIĄTEK"
[Refren]
Ona chce być tak jak ja
Rzuca tym i zmienia flow
Rzuć tym tak jak - jak pierdolona Iga Świątek
Proszę rzuć tym jak pierdolona Iga Świątek
Proszę rzuć tym (yeaaa)
Rzuć tym - jak Iga Świątek
Wszyscy bawmy się i skaczmy do tego jak hugo (oooo)
Ona by chciała pokazać dlaczego ona nie jest suką
Popierdolona mi chciała wyjebać z buta i pierdolona jest już skuta (woow)
(Sukoooo, wow)
[Zwrotka 1]
Chciała być tak jak ona
Nie mogła się flexowac (lets go)
Chciała pokazać dlaczego zrobiłą to wszystko od nowa (od nowa)
(Od nowa)
(Wow, wow)
Japierdole
[Refren]
Ona chce być tak jak ja
Rzuca tym i zmienia flow
Rzuć tym tak jak - jak pierdolona Iga Świątek
Proszę rzuć tym jak pierdolona Iga Świątek
Proszę rzuć tym (yeaaa)
Rzuć tym - jak Iga Świątek
Wszyscy bawmy się, i skaczmy do tego jak hugo (oooo)
[Outro]
Ona by chciała pokazać dlaczego ona nie jest suką
Popierdolona mi chciała wyjebać z buta i pierdolona jest już skuta (woow)
(Sukoooo, wow)
"JA KONTRA JA 2" (ft. Sowka)
[Refren: Chinczol]
Chciałbym powiedzieć historię ci całą jaką mam we krwi
No, ale nie mogę, bo jutro chyba by mnie zamknęli
Mogę nagrać od nowa "PIETNACHE", ale nie mam tylu lat
Bo ja kontra ja, ale przeżyję to jeszcze raz
Znowu buzuję mi w głowię, nie wiem czy chcę być sober
"Ale jak to?"
Jak bym mógł - usunąłbym pierwszą wersję w chuj
Ale dalej biegnę liczę tylko konsekwencję
[Zwrotka 1: Chinczol]
Zawsze sam na froncie, bo z zaufaniem wielki błąd
Ci co mówili mi brat, dziś udają - nie znam go
Ja bym oddał hołd za nich
Ja bym oddał hołd
Oddałbym życie, oddałbym nerke
Oddałbym coś
Ostatnie dni - same pułapki
Widzę w lustrach je i na paczkach
Zamykają usta, kiedy widzą mnie na klatkach
"Dwa levele wyżej od was, czuję to, nie wchodzę do was jak do siebie"
Ale wszedłem - to był wielki błąd
Tak na mnie to działa, nie potrzeba przerwy
Tak na mnie to działa, jestem elokwentny
Tak na mnie to działa
Tak na mnie to działa
Tak na mnie to gówno działa
[Zwrotka 2: Sowka]
Ja kontra ja, nie wiem co jest ze mną nie tak
Dobrze, że zrobiłem przerwę, nie wiem gdzie bym był teraz
Nic na siłe (yeah)
Nic na siłe
Nie oddam im serca, bo mam wyjebane
Słucham fakemink, albo słucham thugger
Najgorszy koszmar, gdy się budzę na trapie
Będę zapierdalał, nawet gdy zrobimy papier
Zamknij kurwa mordę, jeśli gadasz o mym bracie
Czemu chcą tu moją dłoń, się przejechałem
Nie będę już z nimi gadał
Nie bije tu nawet piony z nimi
Jebać fake ziomali, i toksyczne relacje
Za długo w tym byłem, więc nie będę przepraszał
Jedyne toksyny, kurwa wlewam do cup'a
Nie wiem co jest ze mną - nie mogę być tak jak oni
Chociaż kiedyś oddałbym im serce
Całe tamte życie kurwa spisałem na straty
[Refren: Chinczol]
Chciałbym powiedzieć historię ci całą jaką mam we krwi
No, ale nie mogę, bo jutro chyba by mnie zamknęli
Mogę nagrać od nowa "PIETNACHE", ale nie mam tylu lat
Bo ja kontra ja, ale przeżyję to jeszcze raz
Znowu buzuję mi w głowię, nie wiem czy chcę być sober
"Ale jak to?"
Jak bym mógł - usunąłbym pierwszą wersję w chuj
Ale dalej biegnę liczę tylko konsekwencję
"CANDY" (ft. naze)
[Refren: Chinczol]
Ona wygląd - jak candy
Ona słodka - jak candy
Ona chciała wszystko policzyć na palcach u ręki
Twoja boska twarz, w moim ręku double cup
Znowu nie pozwala spać, proszę powiedz ile jeszcze znowu mam tak
[Zwrotka 1: Chinczol]
Znowu oddycham i znowu to biorę, a ona siedzi przed diorem i myśli o sobie
Ja przed mikrofonem, myślę co zrobimy wieczorem
Czy pogodzimy się?
Czy będzie dobrze?
Czy będzie źle?
Czy zrobimy to dobrze, czy...
(Yeah, yeah)
Noc, w noc, w noc, w noc, w noc
Chyba kariera upada
Nie chce więcej o tym gadać, czemu dla mnie żenada
Czemu robiłaś to dla mnie?
Czemu robiłaś to ze mną?
Czemu robiłaś to wszystko, i stałaś się bestią?
Ona słodka jak candy, pożera hajs jak betclic
Chce być tak jak fendi, ale jest tylko candy
Jest tylko candy, chce być tak jak fendi
[Refren: Chinczol]
Ona wygląd - jak candy
Ona słodka - jak candy
Ona chciała wszystko policzyć na palcach u ręki
Twoja boska twarz, w moim ręku double cup
Znowu nie pozwala spać, proszę powiedz ile jeszcze znowu mam tak
Ona wygląd - jak candy
Ona słodka - jak candy
Ona chciała wszystko policzyć na palcach u ręki
Twoja boska twarz, w moim ręku double cup
Znowu nie pozwala spać, proszę powiedz ile jeszcze znowu mam tak
[Zwrotka 2: naze]
Dzwoni moja honey, odbieram zawsze
Moja candy, szykuj się na gadkę
Mam wyjebane ciągle to nawijam, a szczerze ci powiem
To moje słowo rozpoznawcze
Ale na ciebie nie mam (ah)
Bo ty odpulasz mój jebany stres
Szczerze już myślałem, że nie ma nas
A uspokoił mnie antares
Wyszedłem z błota, to ja
W ujebanych butach, ale dalej gram
Typo dalej piszę, znów wjebałem w spam
Możesz dawać tipy, dalej na to sram
Nie noszę amiri, to nie mój style
Mogę być bogaty, to dalej ten sam ja
Zarzucam sieć jak spiderman
Klei się gadka, jak córkę ma (wow)
Ona nosi różowe okulary (aah)
Ja nie mogę patrzeć na ten świat - taki rozjebany (yeah)
Biorę, to co dało życie, to nie tak, że nie chcę
Jak nie wyjdzie z muzą, kurwa zacznę robić sextape
[Refren: Chinczol]
Ona wygląd - jak candy
Ona słodka - jak candy
Ona chciała wszystko policzyć na palcach u ręki
Twoja boska twarz, w moim ręku double cup
Znowu nie pozwala spać, proszę powiedz ile jeszcze znowu mam tak
Ona wygląd - jak candy
Ona słodka - jak candy
Ona chciała wszystko policzyć na palcach u ręki
Twoja boska twarz, w moim ręku double cup
Znowu nie pozwala spać, proszę powiedz ile jeszcze znowu mam tak
"ILE JESZCZE?"
[Refren]
Powiedz ile jeszcze? (Co?)
Proszę powiedz
Pro-pro-proszę powiedz mi ile jeszcze?
Powiedz ile jeszcze? (Co?)
Proszę powiedz
Pro-pro-proszę powiedz mi ile jeszcze?
Ile, ile?
Ile jeszcze?
Ile, ile?
Ile jeszcze?
Ile, ile?
Ile jeszcze?
Ile, ile?
Wooooaah, ile jeszcze?
[Zwrotka 1]
Tamten wieczór, za bardzo mnie roz-
Tamten wieczór, ale zrobiłem post-
Ale zrobiłem postęp, ale, ale
Ale zrobiłem postęp (postęp, postęp)
Zrobię to na prawdę a nie na jeden sezon
To nie jest żart
(To, to)
To nie jest żart (to)
Zapisuję na tabeli, wszystko co zgodne z prawdą
Mówiłem, że warto
Znowu log out
Nie wierze w miłość
Chyba, że jest fanką
Znowu nie wierzę w nic
Znowu nie wierzę w nic
[Bridge]
To dla braci
To dla braci
To jest dla braci
Dla braci
Dla braci
To dla braci (woah woah)
[Zwrotka 2]
To gówno takie mocne, że aż poryło mi łeb
Znowu odpalam szluga
Którego? W sumie nie wiem
Potrzebuję trochę przerwy, żeby nagrać o tym tracka
Cała "PIETNACHA" w dziesięć minut na kolanie napisana
[Refren]
Powiedz ile jeszcze? (Co?)
Proszę powiedz
Pro-pro-proszę powiedz mi ile jeszcze?
Powiedz ile jeszcze? (Co?)
Proszę powiedz
Pro-pro-proszę powiedz mi ile jeszcze?
Ile, ile?
Ile jeszcze?
Ile, ile?
Ile jeszcze?
Ile, ile?
Ile jeszcze?
Ile, ile?
Wooooaah, ile jeszcze?
"ESCAPE OUTSIDE REMIX" (ft. codiee)
[Intro]
Outside
[Refren: Chinczol]
Boję się, że kiedyś stracę tlen
Boję się, że stracę wszystko, co najważniejsze
Demony pukały, a ja kliknąłem escape
Tak po prostu se wyszedłem
Jeśli kiedyś stracę, cały pieprzony hajs
Podaj mi rękę, jak to podałem ci ja
Tylko powiedz jak zaufać tobie mam?
Skoro ze mną każdy brat to fałszywy brat
[Zwrotka 1: Chinczol]
Znowu od nowa, ten reaper i ścieżki
Już wchodzą za bardzo na głowę
Nie wiem dlaczego, lecz nie wiem dlaczego
Lecz znowu, ja nie chcę być sober
Wchodzą mi na głowe, szmaty znowu wchodzą mi na głowę
Nie wiem czemu, ale wchodzą mi na głowę
Nie wiem czemu, ale przestań proszę
Dobrze, dobrze, przestań proszę
Dobrze?
Nie chcę, więcej, gadać o tym
Brakowało czasu, i brakowało rozsądku
Nikomu nigdy nie ujmę, zaufanie to jest szczere
Ale pomagam każdemu kto jest w pierdolonym dołku
[Zwrotka 2: Codiee, Chinczol]
U nas przejebany przelot, młody zobacz jak to płynie
Myślę o tym by wyjebać w górę, nie myślę o leanie
Ja piszę linie, muszę wyjebać, co czuję na dnie
Jestem już na tym poziomie, nikogo nie mogę zawieść
Jestem zimnym chłopakiem, nawet chłodno mi jest latem
Czuję jakąś pustkę, no bo boję się, że stracę
(Boje się)
Rozum, wyjściowa jedenastka, ale ofensywnie jak Mbappe znowu
Na mnie jest presja, bo czuje, że mogę lepiej
Na mnie jest presja, jak przy kasie z mamą w sklepię
Dawaj już dissuj mnie łebku, jebnij enter
Nie mam czasu na takich, ciągle przed siebie biegnę
Ciągle biegnę i nie przestane
(Nie przestane)
Każdy track, dla mnie to przystanek
(To przystanek)
Ona tu wbija nie wiem co jest grane, siedzę na studiu
A to nigdy nie za karę
Kiedy nie chciałem już tutaj być
To po prostu poszedłem
Ale kiedy zostać chcę tutaj dziś
To robię to dla ciebie
100 BPM'ów, dalej błądzę (aah)
Czy dostane tam się, czy to będzie za dolce
100 BPM'ów, dalej błądzę (aah)
Czy dostane tam się, czy to będzie za dolce
[Refren: Chinczol]
Boję się, że kiedyś stracę tlen
Boję się, że stracę wszystko, co najważniejsze
Demony pukały, a ja kliknąłem escape
Tak po prostu se wyszedłem
Jeśli kiedyś stracę, cały pieprzony hajs
Podaj mi rękę, jak to podałem ci ja
Tylko powiedz jak zaufać tobie mam?
Skoro ze mną każdy brat to fałszywy brat
[Outro: Chinczol]
To fałszywy brat, to fałszywy brat
To fałszywy brat, to fałszywy brat
"LV FREE"
[Refren]
Tyle wybuchów na ziemi, nie mogę spojrzeć się za siebie
Chyba brakuje trochę tlenu, wylądowałem na ziemi (woah)
Trochę czuję się jak kosmita, który nie powiedział o niej (okey)
Jadę w nowym foreign whip, chyba brakuję mi miejsc
Albo zabrakło ci blasku (LV)
Jestem sam
Ze mną własny łańcuch
Czemu chcesz LV?
Bardziej parę kafli [?]
[Zwrotka]
Czemu LV chcesz (wow)
"Powiedz czemu znowu to zrobiłeś?" (yeah, yeah)
"Czemu zrobiłeś to tylko na chwilę? (LV)
Czemu zrobiłem to tylko na chwilę? (LV)
Proszę powiedz, proszę, proszę, powiedz, czemu?
(Yeah, yeah, yeah)
Czemu LV chciałaś tylko suko
Zapukałem ci do domu, to było cichutko
Wybuchł taki wielki kanion, że nie mogę nawet spać i jeść
Krótko mówiąc trochę smutno
Nie mogę nawet otworzyć głowy, kiedy chciałem
Kiedyś wszystkie me bilety, będą zawsze wyprzedane
Kiedyś będę taki wielki, nie rozkruszalny jak diament
[Refren]
Tyle wybuchów na ziemi, nie mogę spojrzeć się za siebie
Chyba brakuje trochę tlenu, wylądowałem na ziemi (woah)
Trochę czuję się jak kosmita, który nie powiedział o niej (okey)
Jadę w nowym foreign whip, chyba brakuję mi miejsc
Albo zabrakło ci blasku (LV)
Jestem sam
Ze mną własny łańcuch
Czemu chcesz LV?
(Bardziej parę kafli [?])
"FIRST CONCERTS" (ft. 2wenty!)
[Refren: Chinczol]
Pierwsze koncerty są najlepsze, ale po nich dużo zapominam
Co się dzieje wokół mnie, dlaczego znowu to zrobiła
Muza jak narkotyk, nie będę w miejscu stał
Jeśli nie będą bili braw, no to niedługo będą offline
Ja daję enter na numery, a u Ciebie daje delete
Na mixie daje delay, nie wiem ile, na siłę
Jeden brat, pierwszy hajs
Znowu zaczynam od nowa to robię jak nowy wave
[Zwrotka 1: Chinczol]
Wszędzie grind mam, codziennie mam grind
Ile gadać mam?
Nic nie uspokaja mnie tak bardzo
Tak bardzo jak, granie koncertów tylko to mam w sercu
Teraz tylko myślę o tym, żeby nie przyjmować węży więcej
First concerts
(yeah)
First concerts
[Zwrotka 2: 2wenty!]
Pierwszy koncert grałem na flightwave, było bosko
Pierwsi fani, pierwsze foty, pierwsze rozmowy (yeah)
Pierwszy moshpit, pierwsze głupoty
W mojej głowie nowe rodzą się ploty
Ale to nie tak jest
Duży stres, za mną ciągle jest
Błysk, kolejny błysk
Tysiąc aparatów na mnie
Do teraz mieni mi się w oczach
Nie mam głosu
Widzę was tam, pod sceną
Każdą twarz znam
Robię nowy plan, na to
Ja i Chinczol, to nowy track jest
[Refren: Chinczol]
Pierwsze koncerty są najlepsze, ale po nich dużo zapominam
Co się dzieje wokół mnie, dlaczego znowu to zrobiła
Muza jak narkotyk, nie będę w miejscu stał
Jeśli nie będą bili braw, no to niedługo będą offline
Ja daję enter na numery, a u Ciebie daje delete
Na mixie daje delay, nie wiem ile, na siłę
Jeden brat, pierwszy hajs
Znowu zaczynam od nowa to robię jak nowy wave
"NAUCZYCIELKI"
[Intro]
Outside
Yeah, yeah, yeah
[Refren]
Suka chciała zapukać, do mych drzwi
Lecz to nie tędy droga
Mam zamknięte i, serio chuja na to kładę
(Woah)
Siedzę sam w pokoju (woah)
Siedzę sam w pokoju, nagrywam kurwa i smażę
Nie czają tego przelotu, bo jest za wielki
Postawię, na pewno nie na betclic
Przepraszam nauczycielki (woah)
Jeśli tego słuchacie, nie przeklinam serio, to AI
[Zwrotka 1]
(Ej)
Jesteś taka piękna
Ej, mała
Naprawdę na ciebie zerkam (woah, yeah)
(Yeah, yeah, yeah)
Proszę nie bądź tak jak ona
No bo ona trochę WieśMac
Zrobię to co robię codziennie (woah)
Zamówię ubera, wrócę ze szkoły
I pójdę zjeść se
Zrobię to co robię codziennie (woah)
Nagram nowy numer (yea)
Nagram nowy numer, nie pod eske
Chyba, że dla nauczycielek
Jeszcze nie jestem wielki, a już gram duże koncerty
Zrobię to co najwięksi, jestem najmniejszy
A ci co się ze mnie śmiali, nie znają w dźwięki (bo)
[Bridge]
Bo postawię Malbork na mapę (na mapę)
Wiem, że kurwa to potrafię (potrafię
Postawię Malbork na mapę (na mapę)
Wiem, że
Wiem, że kurwa ja to potrafię
[Refren]
Suka chciała zapukać, do mych drzwi
Lecz to nie tędy droga
Mam zamknięte i, serio chuja na to kładę
(Woah)
Siedzę sam w pokoju (woah)
Siedzę sam w pokoju, nagrywam kurwa i smażę
Nie czają tego przelotu, bo jest za wielki
Postawię, na pewno nie na betclic
Przepraszam nauczycielki (woah)
Jeśli tego słuchacie, nie przeklinam serio, to AI
"H!GH" (ft. Yung Dziad)
[Zwrotka 1: Chinczol]
Płaczę po nocach tak jak dziecko, ile gadać mam z diabłem?
Kiedy ich zobaczyłem, to postanowiłem, zrobić coś innego niż oni
Nie chcę być taki jak oni
Czemu brakuje kontroli, co robisz?
Teraz co tydzień moshpit
Widzę, widzę moshpit
Proszę powiedz ile jeszcze mam oddychać tak jak ty?
Mogę latać tak wysoko niepotrzebne mi LV
Outside mi dojebał beat
Suko proszę Ciebie zamilcz, nie podchodź do moich drzwi
[Zwrotka 2: Yung Dziad]
Nie podchodź mała, no bo trzeba brać na dystans mnie (nie)
Jedyne co kocham - słuchać wokal na beatach (yeah)
Wrzucam to głośno, tylko wtedy w głowie cisza jest
Nie wychodzę z domu, no bo brzydzi mnie osiedle
[Bridge: Yung Dziad]
Tylko grinduję dzień i noc, znów grinduję dzień i noc
Tylko grinduję dzień i noc, znów grinduję dzień i noc
[Refren: Yung Dziad]
Nie mów co znaczy dno też co dzień kiedyś byłem high
(High, high)
Wiem co to znaczy mrok też nie chciałem już widzieć dnia
(Dnia, dnia)
Nie mów co znaczy dno też co dzień kiedyś byłem high
(High, high)
Wiem co to znaczy mrok też nie chciałem już widzieć dnia
(Dnia, dnia)
[Zwrotka 3: Chinczol]
Kolejny dzień ja chcę przeżyć go inaczej
Kolejna noc ja chcę przeżyć ją inaczej
Znowu to samo kręci mi się w bani
Sorry szmato, my się nawet nie znamy
Voiceremover nie jesteśmy tacy sami
Dlatego 138 BPM'ów
Niby mnie dobrze znasz, a gramy w inną grę
Pokażę jak grać w to, pokażę na mapie
Wszystkie numery to zero na zero
Wszystkie numery to jeden na jeden
Twoje, no bo moje to top jeden
[Refren: Yung Dziad]
Nie mów co znaczy dno też co dzień kiedyś byłem high
(High, high)
Wiem co to znaczy mrok też nie chciałem już widzieć dnia
(Dnia, dnia)
Nie mów co znaczy dno też co dzień kiedyś byłem high
(High, high)
Wiem co to znaczy mrok też nie chciałem już widzieć dnia
(Dnia, dnia)
"OBIEKT"
[Refren]
Chcieli żebym ich usłyszał, lecz to nie jest moja bajka
Suka gra na mnie, suka gra jak mozaika
Na nerwach, powiedziałem do niej shout out
Ciężko dzisiaj mówić, a więc czas szybko spier- (aah)
Czuję się jak pogodynka, dlatego, że nowy numer puszczam w obiekt
Nie jestem znowu tak jak oni, a więc nic się nie rozwali dziś
Nie jestem jak oni, a więc potrzebuje parę chwil (woah, woah, woah)
Znowu zapisuję to na kartce, że nie jest okay (aah)
[Zwrotka 1]
Znowu brakuję mi czasu
Nie wiem ile potrzeba mi haków
Żeby rozwalić tą scenę na pół
Jestem tutaj sam, a za mną parę bratków
Dobrze wiem będę największy, i to mówię z prostych faktów
(Faktów)
Ciężko zaprzeczyć, jeśli to jest moja droga, ale suka już chciała wejść
Na mnie jest cała mo-
Ona chciała by pogadać, ma focha
Gaz do dechy, suka chciała być w moich ramionach
Nie wiem ile jeszcze mam kłamać
Ona chyba stała zapłakana
Nie wiem, czy to jest za dobre
Nie wiem, czy to powinienem mówić wprost, że
[Refren]
Chcieli żebym ich usłyszał, lecz to nie jest moja bajka
Suka gra na mnie, suka gra jak mozaika
Na nerwach, powiedziałem do niej shout out
Ciężko dzisiaj mówić, a więc czas szybko spier- (aah)
Czuję się jak pogodynka, dlatego, że nowy numer puszczam w obiekt
Nie jestem znowu tak jak oni, a więc nic się nie rozwali dziś
Nie jestem jak oni, a więc potrzebuje parę chwil (woah, woah, woah)
Znowu zapisuję to na kartce, że nie jest okay (aah)
"KOMU MAM PODZIĘKOWAĆ?"
[Zwrotka 1]
Jak byłem mały nie sądziłem, że to się aż tak potoczy
Że będę grał, kurwa koncerty po nocy
Czasami myślę, co gdyby nie "MAYBACH"
Czy w ogóle ktoś by usłyszał (ktoś by usłyszal)
Czasami myślę co gdyby nie Capis
Czy ktoś by mój głos usłyszał
Dlaczego nie mogę braci mieć?
Bo wszyscy patrzą mi na ręce
Dziękuje babciu, dziękuje dziadku
Wychowaliście mnie tak jak nikt inny (yeah, yeah, yeah)
Gdyby nie wy - leżałbym na chodniku już pobity
Dziękuje rodzicom, że we mnie wierzyli
Kiedy miałem naprawdę kurwa złe liczby
A ciągły płacz, spada po policzkach kurwa jak jenga
Jak byłem mały, bałem się pożegnać
(Bałem pożegnać się z nimi)
Jestem już większy i chce się pożegnać, z pierdolonym piekłem
Demony w głowie mam ciągle
Leci już kolejny rok
A komu podziękować mam, że uratował mi ten rok?
[Bridge]
No komu, co?
Powiedz kurwa komu, co?
No komu, co?
Powiedz kto?
Był ze mną przez ten rok?
Komu co?
Proszę powiedz, w ten pierdolony rok
(o, o, o, o, o)
[Zwrotka 2]
Widziałem zło, w postaci tabletek
(W postaci tabletek)
Moi bracia chcą zajebać się nawet w weekend
Kiedy ja grałem sobie w grę
Napisał "dziękuje, że byłeś przy mnie"
Ten świat jest trochę pojebany
(Jest pojebany)
Ludzie zabili się by kurwa za dwa browary
(Za dwa browary)
[Outro]
Yea, yea
Yea, yea
Yea, yea
"SUKO ZAMILCZ" (ft. johnnywalker, Yung Dziad)
[Intro]
Wkurwia mnie to, że ty po prostu jesteś taki kurwa chamski dla mnie
Ty się napierdalasz kurwa tym zielskiem, a potem masz we mnie wyjebane
[Zwrotka 1: johnnywalker]
Szmato skończ już pierdolić
Twoje shawties chcą ze mną chodzić
Myślisz kurwo, że jakieś ruchy robisz
Mi się dla tych kurew nawet nie chce stroić (stroić, stroić)
Wskaż mi kogo mam tu rozpierdolić
Nawet się nie dziwię, że na kasie w żabce kurwo robisz
[Zwrotka 2: Chinczol]
Na mojej scenie dzieje więcej się niż w całym MK
Jeszcze na moim podjeździe nie stoi BMka
Powiedział mi stary ziomal, że Polska jeszcze nie gotowa
Ale suka powiedziała to trochę inaczej więc
[Refren: Chinczol]
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
Chciałaś pogadać ze mną, chciałabyś diament
Ja odszedłem dostała blok żelaza na (Yeah, yeah)
[Zwrotka 3: Chinczol]
Na stałe (stałe)
Będę (będę)
Pokaże jak to robić z pustą głową, a nie więcej
A nie więcej - przez 5 godzin
Proszę powiedz czemu tęsknie?
(Czemu tęsknie?)
[Bridge: johnnywalker]
Jak masz lufkę - to nabijam
Jak masz tabsa - to połykam
Jak masz wódkę - to popijam
Gdy zbyt tłoczno jest - to zwijam
Jak masz lufkę - to nabijam
Jak masz tabsa - to połykam
Jak masz wódkę - to popijam
Gdy zbyt tłoczno jest - to zwijam
Jak masz lufkę - to nabijam
Jak masz tabsa - to połykam
Jak masz wódkę - to popijam
Gdy zbyt tłoczno jest - to zwijam
Jak masz lufkę - to nabijam
Jak masz tabsa - to połykam
Jak masz wódkę - to popijam
Gdy zbyt tłoczno jest - to zwijam
[Refren: Chinczol]
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
Chciałaś pogadać ze mną, chciałabyś diament
Ja odszedłem dostała blok żelaza
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
[Zwrotka 4: Yung Dziad]
Ci-ci-cicho, suko zamilcz nie chcę gadać z cipą
To nie żart, trochę tak jak Chinczol
To nie żart, trochę tak jak Chinczol
Czol-czol-czol-czo-czo-czol
Tak jak Chinczol
Dałem follow, oddała szybko
To co chciała, to brała szybko
(cii)
[Refren: Chinczol]
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
(yea yea yeaa)
Suko zamilcz
"PO PROSTU OUTRO"
[Refren]
Na półce stoi płyta moja i mojego ziomka
Niedługo tam będzie płyta platynowa (Wow, wo-ow)
(Yeah, yeah, yeah)
Tyle krzyku, tyle płaczu ale w sumie opłaciło się
Nie dlatego że dostanę dużo sianka ale spełniłem (wo-o-o-ow)
(Wow, wo-o-ow)
(Yeah, yeah, yeah)
Ale spełniłem marzenie, zawsze jako dziecko chciałem być raperem
Potem chciałem być piłkarzem, potem podbić dużą scenę
Ale wszystko
Ale wszystko poszło na jedną stawkę to było celem
[Zwrotka 1: Chinczol]
Pierwszy autograf podpisany ale trzęsła mi się ręka
Nie chciałem niczego zepsuć wszystko co złe na mych rękach
Będę latał tak wysoko
Tak po niebie, jak ptak ciemną nocą
W Malborku raperzy którzy się nie rozwijają
Proszę zamknij lepiej drzwi, bo twoje stilo to żenada
Big shoutout dla wszystkich ziomali
Co nagrywają nuty i wspierają mnie jak xanax
Coolkids night - grałem tam pierwszy koncert jako support
Nie brałem za to hajsu, robiłem wszystko z zajawy szmato
Więc jakie siano?
Nie liczy się wartość (yeah)
Bo jak zarobię siano z płyty wydam na numery
Wydam na klipy, żeby rozwinąć bardziej kariery moich ziomków
Nie robię tego na pokaz, ze mną zawsze jest 13 w sercu lepiej popatrz
[Refren]
Na półce stoi płyta moja i mojego ziomka
Niedługo tam będzie płyta platynowa (Wow, wo-ow)
(Yeah, yeah, yeah)
Tyle krzyku, tyle płaczu ale w sumie opłaciło się
Nie dlatego że dostanę dużo sianka ale spełniłem (wo-o-o-ow)
(Wow, wo-o-ow)
(Yeah, yeah, yeah)
Ale spełniłem marzenie, zawsze jako dziecko chciałem być raperem
Potem chciałem być piłkarzem, potem podbić dużą scenę
Ale wszystko
Ale wszystko poszło na jedną stawkę to było celem